Są takie zamierzenia, do których wracasz przez lata. Chcesz znów się uczyć, napisać książkę o ważnej dla Ciebie historii albo zaangażować się w większe przedsięwzięcie społeczne. Wiesz, dlaczego Ci zależy. Trudniej powiedzieć, od czego zacząć, ile pracy Cię czeka i czy sposób, który przychodzi Ci do głowy, w ogóle się sprawdzi.
Możesz oczywiście rozpisać kolejne miesiące. Tyle że szczegółowy harmonogram nie odpowie na pytania, które dziś pozostają otwarte. Jeśli nie znasz drogi, częścią planu musi być jej poznawanie. Potrzebujesz działań, które pozwolą Ci coś stworzyć, ale też takich, dzięki którym dowiesz się, czy warto iść dalej w wybranym kierunku.
Nie musisz znać całej drogi, żeby zaplanować najbliższy sensowny krok. Zacznij od tego, co najbardziej zmieniłoby Twoją decyzję, gdyby okazało się inne, niż zakładasz. Potem poszukaj sposobu, by sprawdzić tę niewiadomą, zanim zwiążesz się z pomysłem na wiele miesięcy.
Które elementy drogi do celu znam, a które tylko zakładam?
Wyobraź sobie, że chcesz zachować dla kolejnego pokolenia historię swojej miejscowości. Od dawna interesuje Cię wydarzenie, o którym ludzie wciąż opowiadają sprzeczne rzeczy. Masz kilka dokumentów, znasz osoby pamiętające jego uczestników. Myślisz o książce.
Zanim zaczniesz planować rozdziały, zatrzymaj się przy samym zamiarze. Zachowanie tej historii jest tym, na czym Ci zależy. Książka to wybrany sposób. Warto je rozróżnić: wtedy możesz szukać innej formy, jeśli ta okaże się nietrafiona, bez przekreślania znaczenia całego przedsięwzięcia.
Na razie nie wiesz, czy zebrany materiał wystarczy do rzetelnego opisania wydarzenia. Nie masz też pewności, czy uda Ci się nadać mu czytelną formę. Plan łatwo zbudować tak, jakby obie odpowiedzi były już znane. Dlatego przyjrzyj się temu, na czym go opierasz.
| Co masz przed sobą? | Przykład z pracy nad książką |
|---|---|
| Sprawdzona informacja | Masz konkretne dokumenty i znasz ich treść. Rozmówca zgodził się udostępnić swoje materiały. |
| Założenie, na którym polegasz | Liczysz, że w archiwum znajdziesz brakujące informacje albo że rozbieżne relacje dadzą się połączyć w spójną opowieść. |
| Pytanie bez odpowiedzi | Nie wiesz jeszcze, jak przedstawić sprzeczne wspomnienia, żeby czytelnik rozumiał, co udało się ustalić. |
Nie chodzi o przypisanie każdemu zdaniu właściwej kategorii. Chodzi o dostrzeżenie miejsc, w których oczekiwanie zaczyna zastępować wiedzę. Jedna ciekawa rozmowa może dostarczyć materiału do fragmentu książki. Nie mówi jeszcze, czy znajdziesz dość informacji o całym wydarzeniu. Podobnie udany tekst oparty na bogatej dokumentacji nie pokazuje, jak poradzisz sobie z wątkiem, o którym wiadomo niewiele. Obserwacja i wniosek, który z niej wyciągasz, mogą mieć zupełnie inny zakres.
Taki podział możesz zachować w notatce oddzielającej fakty, przypuszczenia i preferencje.
Osobno nazwij warunki, które są dla Ciebie ważne niezależnie od tego, ile uda się napisać. Być może chcesz wyraźnie oddzielać ustalenia od domysłów, uszanować decyzje rozmówców i opowiedzieć historię tak, żeby zrozumiała ją osoba bez wcześniejszej wiedzy. To Twoje wymagania wobec dobrej realizacji. Ukończony rękopis sam w sobie nie oznacza, że zostały spełnione.
Teraz możesz wybrać niewiadomą, którą zajmiesz się najpierw. Jeśli cała książka ma zależeć od dokumentów, których jeszcze nie widziałeś, ważniejsze będzie sprawdzenie dostępu do nich niż wybór okładki. Jeśli dokumenty już masz, ale nie potrafisz ich interpretować, to właśnie ten problem wymaga uwagi. O kolejności decyduje wpływ odpowiedzi na dalsze działanie. Łatwość jej zdobycia jest tu słabym przewodnikiem.
Kiedy celem najbliższego etapu powinno być uczenie się?
Gdy nie wiesz, jak wykonać zadanie, samo zwiększenie wysiłku może niewiele zmienić. Możesz godzinami pracować w ten sam sposób, nie zbliżając się do rozwiązania, a potem uznać, że zabrakło Ci wytrwałości. Tymczasem być może brakuje Ci metody, której dopiero trzeba się nauczyć.
Gerard Seijts i Gary Latham rozróżniają cele wyniku i cele uczenia się. W omawianych przez nich badaniach nad nowymi, złożonymi zadaniami skupienie na poznawaniu skutecznych strategii mogło przynosić lepsze rezultaty niż silny nacisk na wynik końcowy. Znaczenie miał brak potrzebnej wiedzy i umiejętności. To rozróżnienie nie oznacza, że ambitne cele są szkodliwe ani że uczenie się zawsze powinno mieć pierwszeństwo. Pomaga natomiast zauważyć sytuację, w której najpierw trzeba znaleźć sposób działania, aby później móc go stosować.
Można odnieść tę myśl do książki, choć przywołane badania nie dotyczyły takiego osobistego projektu. Zamiast od razu zobowiązywać się do napisania kilku rozdziałów, możesz zdecydować: „Nauczę się opracowywać jeden wątek tak, aby czytelnik rozumiał przebieg wydarzeń i wiedział, skąd pochodzą poszczególne twierdzenia”. Powstanie tekst, ale równie ważne będzie to, czy poznasz sposób pracy, z którego potrafisz korzystać.
Cel uczenia się powinien pozwalać rozpoznać, czego już umiesz dokonać. „Lepiej poznam temat” nie daje takiej jasności. Możesz miesiącami czytać i zbierać materiały, choć trudność polega na ich opracowaniu. „Sprawdzę, czy potrafię zestawić dokumenty z relacjami i opisać wydarzenie bez ukrywania sprzeczności” mówi już, co chcesz umieć zrobić. Jeśli nadal nie potrafisz ocenić, które twierdzenia mają oparcie w materiale, sam gotowy fragment nie wystarczy do uznania tego etapu za zakończony.
Przy ocenie etapu warto też odróżniać liczbę wykonanych czynności od tego, co rzeczywiście się zmieniło.
Warto przy tym odróżniać trudności, z którymi się spotykasz:
- Jeśli nie znasz procedury dostępu do zbioru, może wystarczyć zdobycie konkretnej informacji.
- Niezrozumiały dokument może wymagać pomocy kogoś, kto umie go odczytać.
- Odmowa osoby, która nie chce wracać do własnej przeszłości, wyznacza granicę dostępnego materiału. Nie należy jej traktować jako oznaki, że musisz nauczyć się lepiej prowadzić rozmowę.
Nie musisz również uczyć się wszystkiego samodzielnie. W metaanalizach Louisa Alfieriego i współautorów rozróżniono odkrywanie bez pomocy oraz odkrywanie wspomagane wskazówkami, przykładami i informacją zwrotną. To drugie wypadało korzystnie w porównaniach z innymi metodami nauczania. Przy pracy nad książką możesz potraktować to jako podpowiedź, by poszukać wsparcia, choć wyniki badań nad nauczaniem nie mówią, czy konkretna konsultacja pomoże w Twoim projekcie. Omówienie fragmentu z doświadczoną osobą może ujawnić problem, którego nie dostrzegasz podczas kolejnych samodzielnych poprawek.
Po etapie uczenia się powinno być jaśniejsze, co dalej. Być może masz już metodę do wykorzystania przy następnym wątku. Być może umiesz nazwać brakującą umiejętność i potrzebujesz nad nią popracować. Możesz też dojść do wniosku, że dostępne materiały nie pozwalają rzetelnie zrealizować pierwotnego pomysłu. Każda z tych odpowiedzi zmienia plan w inny sposób.
Jak wybrać próbę, która sprawdzi najważniejsze założenie?
Najłatwiejszy fragment pracy nie zawsze będzie dobrym początkiem sprawdzania pomysłu. Jego ukończenie może dodać Ci otuchy, a zarazem niczego nie wyjaśnić w sprawie, od której zależy całość. Wybierz więc próbę dotyczącą czegoś, co jest ważne dla dalszej decyzji i czego jeszcze nie wiesz.
Pomocne będą trzy pytania:
- Co zakładam, choć nie mam jeszcze wystarczających podstaw?
- Jakie działanie pozwoli mi dowiedzieć się czegoś istotnego o tym założeniu?
- Co zrobię inaczej zależnie od odpowiedzi?
W przypadku książki możesz zakładać, że poradzisz sobie z opisaniem wątku zawierającego rozbieżne relacje. Żeby to sprawdzić, przygotujesz fragment i poprosisz o jego ocenę. Wynik pomoże Ci wybrać między dalszą samodzielną pracą a szukaniem regularnego wsparcia. Wtedy próba służy decyzji, którą rzeczywiście masz przed sobą.
Dobierz materiał tak, by zawierał trudność, z którą prawdopodobnie będziesz spotykać się dalej. Anegdota, którą od lat opowiadasz i do której masz doskonałą dokumentację, może okazać się zbyt łatwa. Wyjątkowo zagadkowy epizod może z kolei wymagać pracy zupełnie innej niż reszta książki. Szukaj wątku, przy którym trzeba zestawić dokument z relacją, zauważyć lukę i mimo niej napisać zrozumiały tekst.
Zanim poprosisz o opinię, ustal, czego chcesz się dowiedzieć.
| Osoba oceniająca | Możliwy zakres oceny |
|---|---|
| Osoba znająca temat | Może sprawdzić, czy twierdzenia mają podstawy. |
| Czytelnik niezaznajomiony z historią | Może wskazać miejsca, w których gubi się w opowieści. |
To różne zadania. Pochwała stylu nie potwierdza rzetelności, a poprawne ustalenia nie gwarantują zrozumiałego tekstu. Ogólne „czy to jest dobre?” pozostawi Cię z odpowiedzią, którą trudno przełożyć na dalszą pracę.
Warto też z góry dopuścić wynik, którego nie chcesz usłyszeć. Zastanów się, jaka obserwacja skłoniłaby Cię do zmiany metody. Jeśli każdą krytyczną uwagę zamierzasz wyjaśnić tym, że ktoś nie zrozumiał Twojej wizji, sprawdzanie nie wpłynie na plan. Możesz nie zgadzać się z opinią. Ważne, żeby umieć wskazać podstawy swojego stanowiska i to, co pozwoliłoby lepiej rozpoznać przyczynę różnicy zdań.
Uwzględnij również pomoc otrzymaną podczas pracy. Jeżeli konsultant odczytał trudne dokumenty i pomógł uporządkować argumentację, udany fragment pokazuje, że możesz wykonać taką pracę ze wsparciem. Wynik osiągnięty z pomocą nie potwierdza jeszcze samodzielności. Nie umniejsza to wartości próby. Współpraca może być dobrą drogą do celu, o ile dalszy plan uwzględnia, czy rzeczywiście będzie dostępna.
Na koniec określ, jak daleko chcesz się posunąć i ile możesz na tę próbę przeznaczyć. Do rozpoznania brakującej umiejętności może wystarczyć jeden fragment. Nie musi on rozstrzygać o wykonalności całej książki. Podobnie sprawdzenie sposobu prowadzenia rozmowy nie wymaga publicznego ujawniania czyjejś historii. Jeśli sam test miałby wywołać trudne do odwrócenia skutki, poszukaj wcześniejszego kroku: konsultacji, pracy na już udostępnionym materiale albo omówienia zamysłu. Rozmiar próby powinien wynikać z pytania, na które szukasz odpowiedzi.
Jak szczegółowy powinien być plan, zanim poznam wynik tej próby?
Najwięcej szczegółów potrzebujesz tam, gdzie możesz już działać. Ustal, jaki fragment przygotujesz, jakie materiały będą potrzebne, kogo poprosisz o ocenę i kiedy wrócisz do decyzji. Dalszą pracę możesz na razie opisać jako kilka możliwych dróg. Rozpisywanie terminów kolejnych rozdziałów byłoby przedwczesne, skoro dopiero sprawdzasz sposób ich opracowania.
Przy większym przedsięwzięciu pomoże Ci podział na etapy o różnym stopniu szczegółowości.
W planie może więc znaleźć się termin przygotowania tekstu i umówione omówienie, a za nimi możliwe dalsze kroki. Jeśli okaże się, że brakuje Ci konkretnej umiejętności, zajmiesz się jej nauką. Jeśli umiesz opracować materiał, lecz jest go za mało, sprawdzisz możliwość uzupełnienia wskazanej luki. Jeśli nie da się jej wypełnić, wrócisz do pytania o zakres książki. Każdy z tych kroków wynika z innej informacji. Dzięki temu decyzja po próbie nie musi zależeć wyłącznie od tego, czy masz wtedy ochotę pracować dalej.
Podobnie podejdź do zobowiązań. Możesz już zbierać pytania do dalszych poszukiwań, a z publicznym ogłoszeniem daty wydania poczekać. Możesz poznać sposoby udostępnienia tekstu, zanim zdecydujesz się zamówić duży nakład. Stopień zobowiązania warto dostosować do tego, co rzeczywiście wiesz.
Nie wszystko będzie jednak zależeć od Ciebie. Jeżeli dostęp do zbioru stanie się możliwy dopiero za kilka miesięcy, do tego czasu ważne pytanie pozostanie otwarte. Możesz pracować nad częścią, która od tych materiałów nie zależy, zmienić kolejność etapów albo poczekać. W planie powinno być widać zarówno to, czym możesz się zająć teraz, jak i to, czego zasadności jeszcze nie umiesz ocenić. Upływ czasu sam nie zastępuje brakującej odpowiedzi.
Sama próba też może wymagać poprawki. W trakcie pracy możesz zauważyć, że pytanie było zbyt szerokie albo że wybrany wątek nie zawiera trudności, którą chcesz sprawdzić. Masz powód, by zmienić zakres lub materiał. Zapisz jednak, co się zmieniło i dlaczego. Po zakończeniu trzeba będzie ocenić to, co faktycznie zrobiłeś. Inaczej łatwo przypisać próbie odpowiedź na pierwotne pytanie, choć ostatecznie dotyczyła czegoś innego.
Po czym zdecydować, czy kontynuować, zmienić metodę czy zatrzymać projekt?
Po zakończeniu pracy zacznij od prostego opisu tego, co się wydarzyło. „Mam gotowy rozdział” to inna odpowiedź niż „umiem opracować podobny materiał bez ukrywania jego ograniczeń”. Jeszcze dalej idzie stwierdzenie „mogę napisać całą książkę”. Każdy kolejny wniosek potrzebuje szerszych podstaw. Warto wiedzieć, na którym z nich możesz się obecnie oprzeć.
Pomaga w tym logika cyklu PDSA przywoływana przez Instytut Deminga: najpierw przewidujesz rezultat, potem wykonujesz próbę, porównujesz obserwacje z przewidywaniem i korzystasz z tego, czego się dowiedziałeś, w kolejnym działaniu. Istotna jest możliwość poprawienia wcześniejszego wyjaśnienia, a nie tylko uznanie, że poszło dobrze lub źle. W swoim planie możesz wykorzystać tę logikę bez tworzenia rozbudowanego systemu ocen. Ważne, by odróżniać to, co się wydarzyło, od tego, co na tej podstawie przypuszczasz.
Korzystny wynik daje podstawę do dalszej pracy w takim zakresie, jaki udało się sprawdzić. Jeżeli dzięki pomocy konsultanta powstał rzetelny fragment, możesz rozważyć opracowanie kolejnego w podobny sposób i uwzględnić potrzebne wsparcie. Przy zupełnie innym materiale sprawa może jednak wyglądać inaczej. Następny krok pozwoli wtedy jednocześnie posunąć książkę naprzód i sprawdzić metodę wobec kolejnej ważnej trudności.
Przy niekorzystnym wyniku zapytaj, co zawiodło. Tekst może być niezrozumiały mimo rzetelnych podstaw — wtedy uwagi wymaga sposób opowiadania. Może też zawierać twierdzenia, których materiał nie uzasadnia. Poprawienie stylu nie usunie tego problemu. Zmiana metody ma sens, gdy umiesz pokazać, jak proponowana korekta wiąże się z ujawnioną trudnością. Nieudana próba nie musi oznaczać, że cel jest niewykonalny.
Gdy próba się nie uda, warto oddzielić brak umiejętności od braku warunków do działania.
Jest jeszcze trzecia możliwość: nie udało się uzyskać odpowiedzi. Zamknięte archiwum nie dowodzi, że dokument nie istnieje. Milczenie osoby poproszonej o przeczytanie tekstu nie potwierdza jego jasności. Wynik nierozstrzygający pozostawia pytanie otwarte. Warto wrócić do próby, jeśli można zmienić warunki, które uniemożliwiły odpowiedź, i jeśli nadal jest ona potrzebna do decyzji. Powtórzenie tego samego przy tej samej przeszkodzie nie dostarczy większej wiedzy.
Nawet pozornie wyraźny wynik może mieć kilka wyjaśnień. Fragment mógł się udać dzięki dobrej metodzie, wyjątkowo łatwemu materiałowi albo dużemu udziałowi innej osoby w poprawkach. Na razie są to możliwe wyjaśnienia. Nie musisz rozpatrywać każdego z nich — wybierz to, od którego najbardziej zależy dalszy plan. Jeśli chcesz wiedzieć, na ile poradzisz sobie samodzielnie, możesz opracować podobny fragment z mniejszą pomocą. Jeżeli wątpliwość dotyczy materiału, dobierz kolejną próbę właśnie pod tym kątem. Ważne, żeby następne podejście mogło wnieść konkretną informację, a nie tylko powiększyć liczbę wykonanych prób.
Możesz też zmienić zakres. Być może dokumenty pozwalają odpowiedzialnie opisać jeden okres, choć nie wystarczą do przedstawienia całego wydarzenia. Być może właściwą formą będzie zbiór wspomnień, jasno oznaczonych jako relacje ich autorów. Wróć wtedy do pierwotnego zamiaru: czy taka publikacja nadal zachowuje to, co chciałeś przekazać? Łatwiejsze ukończenie mniejszej całości nie jest jeszcze wystarczającym powodem, by ją wybrać.
Zatrzymanie projektu ma uzasadnienie, jeśli w dostępnych okolicznościach nie da się spełnić ważnego warunku, a możliwe zmiany odbierają przedsięwzięciu jego sens. Gdy przeszkoda może ustąpić, możesz zamiast tego zrobić przerwę i określić, co musi się zmienić, żeby wrócić do pracy. Każde kolejne sprawdzenie też potrzebuje powodu: czego możesz się jeszcze dowiedzieć i do jakiej decyzji będzie Ci ta wiedza potrzebna. Wcześniej włożony wysiłek nie odpowiada na te pytania.
Po próbie nadal możesz nie wiedzieć, jak doprowadzić przedsięwzięcie do końca. Możesz jednak wyraźniej widzieć, co już ma oparcie w doświadczeniu, co pozostaje niewiadomą i dlaczego chcesz podjąć właśnie następny krok. Z takim rozeznaniem łatwiej poprawiać plan, zanim początkowe przypuszczenie stanie się zobowiązaniem na wiele miesięcy.
Gdy zechcesz połączyć te próby z planem na kolejne miesiące, pomoże Ci instrukcja pracy z celami i planem kwartału LifeNavigatora.
Autorzy i źródła
- Gerard H. Seijts i Gary P. Latham, badacze wyznaczania celów, w „Learning versus performance goals: When should each be used?” wyjaśniają, kiedy zdobycie wiedzy i poznanie strategii powinno poprzedzać nacisk na wynik. Rozważają zadania wymagające nowych umiejętności; opis pracy nad książką jest zastosowaniem tej idei w artykule.
- Louis Alfieri, Patricia J. Brooks, Naomi J. Aldrich i Harriet R. Tenenbaum, autorzy „Does Discovery-Based Instruction Enhance Learning?”, przeprowadzili metaanalizy badań nad uczeniem przez odkrywanie. Rozróżniają samodzielne poszukiwania bez pomocy i odkrywanie wspomagane; wyniki nie sprawdzają skuteczności konkretnej konsultacji przy osobistym projekcie.
- Ronald Moen, autor opracowania „Foundation and History of the PDSA Cycle” udostępnionego przez Instytut Deminga, przedstawia rozwój cyklu uczenia się związanego z W. Edwardsem Demingiem. Wyjaśnia rolę przewidywania i porównywania go z obserwacjami przed kolejną decyzją. To opis historii i zasad metody wykorzystywanej w artykule do sprawdzania założeń.
Natalia Witkowska-Cempel
Autorka artykułów LifeNavigator. Wspólnie z dr. Witoldem Aleksandrem Cempelem szukała sposobu na planowanie, które łączy ambitne cele z życiem rodzinnym i codziennymi obowiązkami. Jej doświadczenia związane z domem, dziećmi i administracją firmy są częścią historii powstania LifeNavigatora.
Related Posts
14 października, 2026
Jak pisać notatki, które rozwijają kreatywność i strategiczne myślenie?
Praca z notatką pomaga wyjaśnić własne pytanie, porównać różne możliwości i…
6 października, 2026
Przegląd kwartalny krok po kroku. Instrukcja dla ambitnych
Przegląd kwartalny łączy ocenę minionych miesięcy z konkretnymi decyzjami o…
4 października, 2026
Strategia 90 dni – jak podzielić wielkie wizje na mierzalne etapy
Plan na 90 dni pomaga wyznaczyć gotowy rezultat kwartału oraz etapy, które…

